historia nart część 2

Historia nart – część druga

W końcu przyszedł czas na drugą – i póki co ostatnią – część historii nart. Zapraszamy!

Ostatnio mówiliśmy o historii nart w czasach prehistorycznych i średniowieczu. Dziś przejdziemy dalej i to z dużym przyśpieszeniem, bo ominiemy 7 wieków tylko po to, żeby znaleźć się w roku 1733. Właśnie wtedy historia narciarstwa zaczęła się rozwijać bardzo szybko.

Pierwsza książka o nartach

Właśnie w 1733 roku, Jen Henrik Emahusen, norweski wojskowy, wydał książkę. Była to pierwsza publikacja dotycząca narciarstwa. Została napisana po niemiecku i dostarczała bardzo wielu informacji na temat budowy nart i techniki narciarskiej. Ciekawostką jest, że autor polecał mieć narty różnej długości – dłuższą dla lewej nogi i krótszą dla prawej.

Dziewiętnastowieczna rewolucja

Znowu szybko przeniesiemy o ponad wiek, do 1868 roku, do norweskiej miejscowości Telemark. Mieszkający tam Sondre Norheim dokonał rewolucji w budowie sprzętu narciarskiego. Nieco pomogły mu w tym jego zajęcia – z jednej strony był stolarzem, więc na drewnie znał się świetnie. Z drugiej był też rolnikiem, a pracował na stromych zboczach, więc narty były mu potrzebne na co dzień. Jego narty miały od 2 do 2,5 metrów, a ich szerokość była zmienna. Najszersze były z przodu, a najwęższe pośrodku. Model nart Norheima szybko zyskał uznanie i był popularny przez ponad 120 lat.

Norheim dokonał przełomu nie tylko w kształcie nart. Przygotował też inny rodzaj wiązań. Do tamtego czasu wiązania były mocowane z przodu stopy, przy palcach. Norheim stworzył drugą część wiązania – przy pięcie. Poza tym, Sondre Norheim bardzo dobrze jeździł na nartach i opracował dwie techniki skręcania.

Narciarstwo alpejskie miało swój początek w XIX wieku, w innej części Europy – Austrii. W pobliżu Lilenfeld, Czech Mathias Zdarsky, przeczytał książkę o narciarstwie i postanowił spróbować. Zaczął od zakupu nart. Jednak pierwsze, co go spotkało, to rozczarowanie – narty były za długie na alpejskie stoki. Jednak Zdarsky się nie poddał i postanowił próbować. Eksperymentował z długością nart dochodząc do wniosku, że optymalna wynosi 190 centymetrów. Opracował też techniki, które były potrzebne do opanowania prędkości w czasie bardzo szybkiej jazdy. Dzięki nim więcej osób sięgnęło po narty.

Pierwsze rekordy

W 1874 ustanowiono pierwszy, poważny rekord na nartach. Zawodnik pochodzący z Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Tak – w Stanach. Bo właśnie tam pojawiła się poważna konkurencja dla europejskich twórców. Wszystko przez to, że wielu ludzi emigrowało z Europy. Jednocześnie chcieli się zajmować tym, co robili w Europie, więc również jazdą na nartach. W 1874 Tommy Todd pojechał na nartach z szybkością 140 kilometrów na godzinę. Przez następne pół wieku nikt nie pojechał szybciej.

Pierwsze wytwórnie

W 1886 roku w Norwegii powstała pierwsza wytwórnia nart. Właśnie wtedy rozpoczęły się bardzo szybkie i duże zmiany w technologii nart. Pierwszą zmianą był wybór prasowanego drewna sosnowego – na jego korzyść przemawiał fakt, że było lekkie.

I pierwsze użycie techniki warstwowej

Nie minęło 7 lat, a w 1893 roku, powstały pierwsze narty wykonane techniką warstwową. Plan był taki, żeby połączyć warstwę z drewna twardszego i drugą – z miękkiego. Jednak nie było to proste, bo zabrakło odpowiedniego kleju i same narty nie były specjalnie trwałe.

Pomimo niepowodzeń, ulepszanie nart postępowało. W poszukiwaniu smaru idealnego wykorzystywano wosk, olej i parafinę. Dzięki takim zabiegom i ciągłym próbom poprawiania komfortu w czasie jazdy, narciarstwo powoli stawało się sportem masowym.

Dwudziesty wiek

W 1928 roku Rudolf Lettner, który pochodził z austriackiego Salzburga, postanowił zrobić coś z kruchością nart, ponieważ ówczesny mu sprzęt nie miał większych szans w starciu z kamieniami i nierównym podłożem. Wymyślił, że radą na to może być przymocowanie do nart pasów z cienkiej, stalowej blachy. Tak, jak planował, narty stały się trwalsze. Ale to nie jedyny plus wprowadzonych przez niego zmian. Okazało się, że wzmocnione blachą krawędzie znacznie podnosiły efektywność hamowania. Nie był to, co prawda, wynalazek doskonały, ale dał podstawy do tego, żeby go rozwijać. Z czasem nieco chowano krawędzie w ślizgach, żeby możliwości drewna nie były przyćmiewane. Poza tym wynaleziono syntetyczny klej, właśnie do krawędzi.

W tym samym roku dwaj konstruktorzy zaprezentowali kolejny już model warstwowy. Tym razem postawiono na 3 warstwy i syntetyczne kleje. Dzięki temu narty był spójne i już nie miały skłonności do rozwarstwiania się. W tamtym czasie rozpoczęto również powlekanie nart żywicą Bakelit, która twardniała po nałożeniu na drewno. Dzięki niej, narty wytrzymywały o wiele dłużej.

Wtedy, kiedy jedni zajmowali się warstwami, inni myśleli nad tworzywami przeznaczonymi do budowy nart. W 1934 powstała narta aluminiowa, a w 1945 aluminiowo-drewniania. W 1946 w Anglii wykorzystano 3 różne materiały – drewno w środku, tworzywo sztuczne po jego obu stronach i metal w podstawie. Jednak kolejny raz metal nie sprawdził się zbyt dobrze w kontakcie ze śniegiem i konieczne były dalsze ulepszenia.

W 1952 roku po raz pierwszy wykorzystano włókna szklane. Wiadomo, pierwsze próby nie były szczególnie pomyślne. Jednak konstruktorzy nie dawali za wygraną i dalej testowali możliwości włókna szklanego. W 1959 na rynku pojawiła się pierwsza konstrukcja z włókien węglowych. Rozwój w wykorzystywaniu ich był bardzo szybki, jednak narty te były dość drogie. Udało się jednak sięgnąć po nieco tańsze rozwiązania, których było naprawdę dużo. Każda z firm zajmujących się produkcją nart posiadała własne materiały i własne patenty.

1989 rok to czas, kiedy na rynek wchodzą produkowane do dziś narty z jednolitą warstwą zewnętrzną, którą zintegrowano ze ściankami bocznymi.

Krótka historia nart II

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *